Kulinaria — No comments
15
lis 09
Przypadkiem trafiliśmy na Weekend z Japonią w Smaczej Jamie, pełnej wdzięku sklepokawiarni na Woli. Choć wybieraliśmy się tam, to bardziej w ciemno, bo lokal dotąd widywaliśmy tylko zza okna 501-ki. Traf chciał, że akurat na ten weekend do menu kawiarni trafiły pozycje rodem z Japonii.
Czas nas zbytnio nie naglił, więc zamówiliśmy 2 porcje Tiramisu oraz koktajl MatchaAnana (herbata Matcha + ananas i inne dodatki) i Sencha Starlight (Sencha z nutą poziomek i innych owocków). Na Tiramisu się nie doczekaliśmy (zabrakło), ale w zastępstwie pojawiły się koniec końców dwa kawałki tortu orzechowego. Continue reading →
Gry — No comments
14
lis 09

Swego czasu (kilka tygodni temu) na Forum XboxOnline.pl zaproponowałem stworzenie listy polskich graczy w Forza Motorsport 3 z zaznaczeniem kto jakie tryby gry preferuje, czym steruje (pad/kiera) i jakie pomagajki ma włączone (chodzi o ABSy, TCSy, automatyczną skrzynię biegów i inne). Pomysł chwycił, toteż stworzyłem mini-stronę z listą graczy i możliwością samodzielnego dodania się do niej. Jeśli grasz online w FM3, zachęcam do dopisania się.
Film — 2 comments
14
lis 09

Ostrzegali nas, a jednak zignorowaliśmy zagrożenie. W minioną środę – korzystając z dnia wolnego z okazji Święta Niepodległości – wybraliśmy się do kina. Decyzji żałuję [Tramerowie i Kasia chyba też] do dziś, bo szumnie zapowiadane 2012 to efekciarska szmira zawierająca wszystko to, czym gardzę w amerykańskim, mass-marketowym kinie.
Continue reading →
Gry — No comments
24
paź 09
It doesn’t get any better than that. Forza Motorsport 3 po prostu rządzi. I choć model jazdy nieco różni się od tego znanego z FM2, to granie daje jeszcze więcej satysfakcji.
Continue reading →
Kulinaria — 1 comment
26
wrz 09
O partnerskim układzie w naszym związku ciężko mówić, bowiem sprzątanie, gotowanie, pranie, zakupy i tym podobne leżą głównie w mojej gestii. Alan jest zatrudniany do robienia kanapek i kawy, zmywania garów oraz sprzątania kuwety, choć czasem też muszę podjąć się tych wyzwań, nie mogąc doprosić się o jego szybszą reakcję. Wykonanie każdej innej czynności, która nie jest zaliczana do trzech powyższych, jest okupione jękami, narzekaniem, nerwami i litanią wymówek. No cóż, trutnie też w przyrodzie potrzebne. Jednakże zeszłej niedzieli, zupełnie niespodziewanie, mój mąż oświadczył, że zrobi obiad. Wiecie, w takiej sytuacji nie mogłam powiedzieć „nie”. Choć z wielką rezerwą i obawami o potencjalną utratę głównego posiłku niedzielnego, grzecznie usunęłam się nad zlew pełen naczyń do mycia i tylko zaglądałam przez ramię, jak mój małż zaczyna czytać przepis i zbierać składniki. Prawie jak w RPG. Continue reading →
Muzyka — 1 comment
22
wrz 09
Dieta zdecydowanie mi służy. I nie chodzi tylko o wymiar zdrowotny, ale także psychiczny. Wreszcie zaczynam się ruszać poza mieszkanie. I przykładowo w minioną niedzielę wybraliśmy się z żoną oraz grupką znajomych na koncert RPWL w Progresji. Nie był to wybór z czapy, podjęty pod wpływem chwili, bowiem ochotę na koncert mieliśmy – głównie oczywiście Kasia – od dawna i niecierpliwie wyczekiwaliśmy tego 20. września. I warto było czekać, bo występ był powalający.
Continue reading →